czwartek, 12 marca 2015

Cenzura


To się bodajże nazywa atencja, atencja tak mocno. No bo w internetach są typy błagające o uwagę. Wystarczy wejść na pierwszy, lepszy rosyjski portal społecznościowy. Chociaż to już nawet nie jest prośba o zainteresowania sobą zupełnie obcego ci internauty, a jedynie zwyczajne przesuwanie granic absurdu i cały świat pokryty dywanami. Obdzieranie się z prywatności czy ubrań w dzisiejszych czasach nic już nie daje gdyż takie oto pornosy stanowią mniej więcej jedną trzecią internetów, tam pokazanie pięknych, dużych, okrągłych oczu to zaledwie początek. Ile to dzisiaj trzeba się natrudzić by się sprzedać gdy nie ma się sobą nic do zaoferowania.